29 lipca 2018

Ziemia Radomska to nie Mazowsze

Tożsamość jest matką wspólnoty

Wincenty Kadłubek

Czy Radom położony jest na Mazowszu? Oczywiście nie! Wprawdzie należy do województwa zwanego mazowieckim, ale przecież nie do Mazowsza, które jest krainą historyczną, a nie współczesną jednostką administracyjną. Radom leży w Małopolsce, podobnie zresztą jak Częstochowa, Kielce i Lublin – chociaż każde z tych miast znalazło się w innym województwie, a żadne w małopolskim.

Małopolska i Mazowsze to prowincje prawno-polityczne z okresu staropolskiego. Dokumentacja historyczna tych pojęć jest tak ogromna, że nie ma żadnej wątpliwości, co oznaczają; w szczególności mają one ściśle określone granice. Byt tych prowincji ustał wraz z rozbiorami Pierwszej Rzeczpospolitej. Od tego czasu Małopolska i Mazowsze to krainy historyczne. Ich granic nie da się zmienić, bo nie da się zmieniać historii.
▸ Województwa a krainy historyczne
▸ Okres staropolski: sejm, trybunał oraz ziemia

Dlaczego zatem tak często słyszymy o „Radomiu na Mazowszu” albo o okręgu radomskim jako „Mazowszu południowym”? „Mazowizacja” Radomia jest wzmacniana przez wszechobecne nazewnictwo oficjalne. Począwszy od pasma regionalnego Telewizji Polskiej, poprzez „Mazowieckie” Centrum Sztuki Współczesnej i „Mazowiecki” Szpital Specjalistyczny na Józefowie, skończywszy na tablicach mówiących o unijnym dofinansowaniu z czerwonym logotypem „Mazowsze”.

Do tego dochodzą przedsięwzięcia w zakresie promocji turystyczno-krajoznawczej (które wszakże powinny mieć wymiar edukacyjny…?). Oto „Szlak Książąt Mazowieckich”. Pod hasłem „Perły południowego Mazowsza” wymienione historyczne miejscowości Ziemi Radomskiej. W ich opisach zdarzają się wzmianki, że to już nie jest historyczne Mazowsze, a jednak cały przekaz jest – oględnie mówiąc – mylący:

Wprawdzie granicą Księstwa Mazowieckiego była Pilica, ale w Radomiu położonym już na ziemiach królewskich, można zobaczyć jak niegdyś żyli średniowieczni mieszkańcy Mazowsza. W weekend poprzedzający Noc Świętojańską w Muzeum Wsi Radomskiej można być świadkiem dawnych, żywych w księstwie mazowieckim, obrzędów sobótkowej nocy. Stąd już niedaleko do Chlewisk, Szydłowca i Iłży. Te miejscowości dziś znajdują się w granicach Mazowsza, choć kiedyś leżały poza ziemiami książąt mazowieckich. Z losami Księstwa związała je historia i wspaniałe zachowane do dziś zabytki („Szlak księcia Janusza”).

Na takiej zasadzie Szlak Książąt Mazowieckich można by rozciągnąć po Wawel i Kraków, gdzie przecież przejściowo panował Konrad Mazowiecki…

Ale właściwie w czym problem? Otóż w tym, że dla szanujących się radomian, świadomych dziedzictwa swojego regionu, nazywanie go „Mazowszem” brzmi jak bluźnierstwo. Oczywiście „bycie Mazowszem” samo w sobie nie jest niczym złym – o ile jednak jest się nim rzeczywiście. Ale żeby wmawiać komuś, jakoby był kimś, kim nie jest…?

Czy możemy coś z tym zrobić? W obecnej sytuacji niewiele. Problem jest systemowy, bo wynika z nietrafnego nazewnictwa użytego w obecnym podziale kraju na województwa.

Dotyczy to zresztą nie tylko Ziemi Radomskiej. W województwie śląskim od kilku lat – bezskutecznie – trwa społeczna akcja na rzecz zmiany jego nazwy na „śląsko-małopolskie”. Bo przecież połowa śląskiego –Częstochowa, Zagłębie Dąbrowskie, Żywiecczyzna – to Małopolska. A tam i tak jest o tyle lepiej, że przynajmniej w oficjalnych dokumentach nigdy nie stosuje się określenia „Śląsk” w stosunku do całości województwa. Mała to jednak pociecha, bo w mowie potocznej i tak „wszyscy wiedzą”, że Bielsko-Biała, Częstochowa i Sosnowiec leżą „na Śląsku”.

A jednak może być inaczej. Wyjątkiem jest województwo kujawsko-pomorskie. To bowiem jednostka „dwubiegunowa”, gdzie równorzędnymi miastami wojewódzkimi są Bydgoszcz i Toruń. Dlatego w nazwie uszanowano dwie główne części województwa: jedna to Kujawy z Bydgoszczą, druga – Prusy Królewskie, które w okresie międzywojennym stanowiły województwo pomorskie ze stolicą w Toruniu. Ten prosty zabieg sprawił, że obie społeczności regionalne w województwie mają poczucie, że są u siebie.

I tu wracamy do sedna sprawy. W województwie mazowieckim okręg radomski pozostaje ciałem obcym. Radom potrzebuje statusu miasta wojewódzkiego również po to, by dziedzictwo naszego regionu mogło być podtrzymywane, rozwijane i promowane pod własną marką.

Źródła: